Dzisiaj niestety nie miałam czasu, żeby napisać jakiś post... :(
Wczoraj położyłam się spać około północy, a wstałam o 5.30.
Pewnie zastanawiacie się, dlaczego tak wcześnie...
Otóż dzisiaj byłam na wiśniach.
Wróciłam dopiero przed 7 PM (19.00).
Zarobiłam trochę "kaski", ale nigdy już nie pójdę w tamto miejsce.
Drzewa miały po 5 metrów wysokości, w ogóle nie przycinane, itd.
Pewnie zastanawiacie się, dlaczego tak wcześnie...
Otóż dzisiaj byłam na wiśniach.
Wróciłam dopiero przed 7 PM (19.00).
Zarobiłam trochę "kaski", ale nigdy już nie pójdę w tamto miejsce.
Drzewa miały po 5 metrów wysokości, w ogóle nie przycinane, itd.
Od poniedziałku możliwe, że będę rwać wiśnie w tym samym miejscu, co rok temu.
Tam przynajmniej była miłą atmosfera i niskie drzewka :D
Tam przynajmniej była miłą atmosfera i niskie drzewka :D
Tak, więc mogę nie dodawać postów przez jakiś czas,
ale postaram się dodać przynajmniej jeden dziennie :D
ale postaram się dodać przynajmniej jeden dziennie :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz